czwartek, 24 kwietnia 2014

Z INNEJ BECZKI #62



Hej :)


Święta, święta i po świętach!
Czas wracać do codzienności.


Wczoraj zrobiłam sobie zapasową kopię różności z telefonu.  Mój aktualny telefon umiera, a zanim wybiorę się do salonu pewnie miną 3,4 tygodnie.


W związku z "przeprowadzką" zdjęć z telefonu na laptopa, pojawi  się pierwszy w tym roku(!) mix foto.


Ostatnio robiłam co prawda dużo mniej zdjęć niż kiedyś. 

Ale bez zbędnego gadania zapraszam do obejrzenia skrawka mojego świata.





Pozdrawiam Cieplutko, Klaudia.

16 komentarzy:

  1. Fajny ten twój kawałek świata :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę,ze w Twoim swiecie duzo miejsca zajmuje...jedzenie...Hi,hi

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja również zauważyłam w tym twoim świecie mnóstwo jedzonka i to takiego jakie lubię i ja - fajnie masz w tym swym świecie - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak idzie nauka do oborny??
    Ja zapuscilam bloga, a tematy postów rosną i rosną :D póki co skupiam sie na pisaniu pracy :)
    a zdjecia takie wiosenne !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się staram skupić na nauce... ale tyle rozpraszaczy :D

      Usuń
  5. świetny blog ♥
    Jestem u Ciebie po raz pierwszy i na pewno nie ostatni :)
    zapraszam do mnie może obserwacja? :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajny mix:) Ja też mam mnóstwo zdjęć w telefonie, na szczęście wszystkie na karcie pamięci, więc zawsze je przenoszę z kartą do nowego telefonu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super zestawienie! Też lubię pstrykać przypadkowe fotoski na telefonie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej chciałam się dowiedzieć czy doszła już do ciebie karteczka z naszej zabawy karteczkowej?? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super mix i w końcu widzę jak wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezłe zdjęcia, bardzo podobają mi się zdjęcia kwiatów :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Codziennie jem na śniadanie chrupki chleb, w dodatku najczęściej z kiełkami. Telepatia, czy co?... :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze,bo to chyba one najbardziej mobilizuje mnie do działania :)