środa, 19 lutego 2014

ZRÓB TO SAMa #55

Hej :)

Dziś przychodzę do Was z serduszkowym postem! Chciałam zdążyć przed walentynkami...ale dopadło mnie "wiosenne" (w lutym) przesilenie. Spałam kiedy tylko się da i gdzie się da...



 
Do materiałowych serduszek zabierałam się już od dłuższego czasu, podglądając wasze cudeńka!

Ja niestety z maszyną się nie lubię, więc moje powstawały mozolnie przy pomocy tańczącej igły i plątającej się nitki...

Czy mój czas i cierpienie zostały wynagrodzone dobrym efektem? Oceńcie sami :)


Pozdrawiam Cieplutko, Klaudia.

34 komentarze:

  1. Bardzo ładne serduszka :) zdecydowanie poświęcenie się opłacało :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Również pozdrawiam i czekam na jakieś nowości u Ciebie :D

      Usuń
  2. Fajnie wyszły, podziwiam równiutkie reczne szycie,pozdrawiam serdecznie,Jolka

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja myślałąm że tylko mnie takie przesilenie dopadło śliczne te serducha buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście i nie szczęście nie tylko :D Ważne żeby mu się nie dać :D

      Usuń
  4. Nieźle wyszły! Choć ja wolę takie bardziej wypchane;) hehe ale jak na pierwszy raz to naprawdę fajne! Ja się nie zabieram za takie rzeczy, bo więcej by z tego było szkody niż pożytku;) Igła to w moich rękach dość niebezpieczny przyrząd, nawet dziurę w kieszeni w kurtce zaszywał mi Mąż! (Wiem aż wstyd się przyznać, ale jako, że mnie tu nikt osobiście nie zna to się odważyłam na takie wyznanie!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh.... no ja też nie jestem jakąś specjalistką :) Przykładu nie trzeba szukać daleko, serduszka miały być bardziej wypchane...ale umiejętności mi brakło, żeby wypchać bez naruszenia ściegu :P :)

      Usuń
  5. Aha, ja też przeważnie działam bez maszyny... :) A serducha cudne wyszły!! Kiedyś poczyniłam podobne-z juty z kwiatkiem szydełkowym :) Przyjemnie i szybko się robiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie umiem szydełkować :)

      Usuń
  6. Bardzo ładne :) A ja już się bałam, że tylko ja mam przesilenie zimowe, moje serducha na Walentynki nadal czekają na wypchanie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie, ale ja moje przesilenie już (mam nadzieję) rozpędziłam :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Śliczne serduszka, dobrze że nie różowo czerwone bo tego w tym dniu aż za dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, nagle świat zalewa fala różu i czerwieni :) Ale ja chciałam mieć serduszka całoroczne :D

      Usuń
  8. fajne te seruszka, chyba sobie coś takie uszyje

    http://iamemilia.blogspot.com/ - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł, myślę że udekorują każde wnętrze :D

      Usuń
  9. Pięknie wyszły Ci te serduszka, masz talent ;)

    http://crafty-zone.blogspot.com/
    Ps: I możesz pisać po polsku na moim blogu, bo jestem z Polski ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie słodkie! :) Super są! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. efekt super! warto było się pomęczyć :)
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczne rzeczy tworzysz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne :) Efekt końcowy rewelacyjny :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowny efekt ja mam dwie lewe ręce do szycia

    OdpowiedzUsuń
  15. Serduszka śliczne, mnie maszyna też nie lubi ale cały czas ją przekonuję że musimy się dogadać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne, lubie takie rustykalne klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja podobnie przechodzę każdą zmianę pory roku:)Piękne poduszeczki, ja nie potrafię brak mi cierpliwości i tego "wyczucia smaku' żeby to jakoś przyzwoicie na koniec wyglądało.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne.. uwielbiam taka prostą formę bez miliona ozdób :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze raz Wam dziewczyny dziękuję, za wszystkie przemiłe komentarze :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajna dekoracja :)
    + zapraszam do mnie na rozdanie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze,bo to chyba one najbardziej mobilizuje mnie do działania :)