wtorek, 22 października 2013

Z INNEJ BECZKI #40

Hej,

19-sty  to bardzo dobra data :) Przynajmniej jeśli chodzi o październik :)

Dlaczego?

Już mówię. 19-stego miałam przyjemność uczestniczyć w szkoleniu malowania buziek oraz w w szkoleniu na animatora zabaw plastycznych. Oba z czystym sumieniem mogę Wam gorąco polecić :).

Owe kursy organizuje Plastykon, czyli firma założona przez sympatyczną i kreatywną absolwentkę ASP i animatorkę Kamilę Kawaler :).

Odbywają się one w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, więc myślę że każdy znajdzie miejsce dla siebie.

Po więcej informacji zapraszam Was na stronę Plastykonu.

Kurs malowania buziek po krótkim,  acz rzeczowym wstępie opierał się głównie na działaniu- czyli malowaniu. Początkowo manekinów, potem można było działać na żywym materiale- swoich kończynach :). Kamila jak i druga prowadząca Monika były pełne entuzjazmu. Udzielały nam naprawdę przydantych rad, przy malowaniu w trakcie kursu oraz odnoszących się do eweltualnej pużniejszej pracy.


Kurs animatora zabaw dziecięcych podobał mi sie jeszcze bardziej. Również opierał się głównie na działaniu. Dziewczyny pokazywały nam naprawdę wiele medot i technik plastycznych do wykorzystania w pracy z dziećmi. Początkowo myślałam że niczym mnie nie zaskoczą, ale z przyjemniością powiem że się myliłam.



O ile decoupage, quiling, czy malowanie na tkaninach były mi znane.... To technika eko klocków czy plasto pianki były dla mnie zupełną nowością.



Jedyny minus to mało czasu na wykonanie swoich arcydzieł :). Wynika to z tego że dziewczyny chciały nam pokazać naprawdę maksymalną ilość technik i rzucały nam tylko pomysły.


Na koniec szkoleni otrzymuje się odpowiednie certyfikaty i materiały szkoleniowe :)

A drugi powód dlaczego 19-sty był da mnie tak łaskawy. Tuż po samym kursie, wypompowana jak dziurawy materac miałam rozmowę o pracę, jako niania :)
I o dziwo ją dostałam! :) Od poniedziałku opiekuję się śliczną  błękitnooką Lilą, która przypomina mi samą mnie w dzieciństwie. Nie tyle z wyglądu co z charakteru. Dziewczynka jest dość nieśmiała i zamknięta w sobie....ale powoli budujemy naszą płaszczyznę komunikacyjną :)
Kolejny plus tej pracy to zdecydowanie normalni rodzice i odległość od mojego domu- przysłowiowy rzut beretem.

A dziś już uciekam "kręcić" , teraz mam niej czasu na DIY a różyczki czekają :)

Pozdrawiam Cieplutko, Klaudia.

12 komentarzy:

  1. Fajne te kursy. Gratuluję dostania pracy jako niania :) Kręć różyczki kręć :) Ja też ostatnio nie mam czasu na diy ale jutro postaram się wrzucić notatnik który obiecałam jakiś czas temu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I czekam na post z niecierpliwością :)

      Usuń
  2. Super są takie kursy :) Nie dość, że można nauczyć się czegoś bardzo fajnego to jeszcze potem można sprawić dzieciakom dużo radości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, już nie mogę się doczekać kiedy kupię porządne farbki i znajdę chętne do malowania dzieciaczki :)

      Usuń
  3. Trochę dla mnie za daleko na taki kurs. Pracuje, musiałabym brać wolny dzień...szkoda.Kiedyś marzył mi się kurs decupage,skończyło się na kursach blogowiczek w internecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kursy są zdecydowanie fajną alternatywą jak ktoś nie ma czasu :)

      Usuń
  4. Świetny jest taki kursik, a przy okazji możesz skorzystać z nowych technik podczas nowej pracy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale genialny kurs! dla Ciebie idealny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie udany miałaś ten 19-ty :))) Super taki kurs animatora zabaw :))) Gratuluję nowej pracy! Taki kurs i pomysły na zabawę z dzieckiem na pewno Ci się przyda :) I założ się, że z dziewczynką za niedługo zostaniecie świetnymi kompankami!!! :))) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo:) Świetnie, że dla Ciebie to dobry dzień :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze,bo to chyba one najbardziej mobilizuje mnie do działania :)